Artykuły > Porady hodowców > Pieszczony kot gryzie i ucieka

 Pieszczoty a gryzienie
 W naturze, dzikie koty doznają pieszczot tylko jako kociaki, kiedy to podczas karmienia samica wylizuje i czyści ich sierść językiem. Jest to jedno z pierwszych i zarazem najprzyjemniejszych doznań w życiu dzikiego kota. Gdy dorośnie, bliski kontakt fizyczny z drugim osobnikiem następuje tylko w momencie walki, albo podczas aktu seksualnego. Udomowione koty, pieszczone przez swoich właścicieli z początku czują się bardzo dobrze, przypomina im to matczyną opiekę, jednak, gdy pieszczoty trwają zbyt długo powstaje silny konflikt emocjonalny - kot zaczyna czuć się zagrożony, niepewny i wtedy właśnie często, gryzie, drapie i ucieka, aby po chwili znowu wrócić na kolana swojego właściciela.
 




Zgodnie z ustawą z 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz. 170) oraz zmianami z dnia 9.05.2007 r. (Dz. U. Nr 99, poz. 662) za naruszenie praw własności poprzez kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie przedstawionych na stronach Veterynaria.pl, Vetforum.pl, Sklep.Veterynaria.pl treści bez zgody właściciela grozi grzywna oraz kara pozbawienia wolności od 6 m-cy do lat 5 (art. 115.1).




Komentarze: 3     Drukuj

Komentarze do "Pieszczony kot gryzie i ucieka"

     autor: ~Ktoś  
Komentarz do Porady ;) - 2009-01-15 17:51:15
i Świetnie!!
 
     autor: ~Monia  
kot podgryza własciciela - 2010-06-03 01:07:00
... czyli mnie Od kilku tygodni każdego wieczora odtwarzany jest ten sam rytuał: kotka leży sobie w jednym z jej ulubionych "miejsc " ( to może być kącik po szafą lub parapet itp.) i ze znudzoną miną obserwuje jak szykujemy się do snu. W momencie kiedy już udajemy się do sypialni i gaszę światło Mała zrywa się jak szalona, podbiega do mnie i kąsa mnie w łydkę, po czym w te pędy ucieka. Tak jest od kilku tygodni co wieczór. Co prawda nie robi mi krzywdy bo gryzie tak żeby nie zabolało, ale jest to dla mnie bardzo frustrujące. Próbowałam ją wypłoszyć, przegonić kiedy do mnie podbiegała, ale to nie pomaga, jest uparta, nie da mi spokoju dopóki mnie nie dziabnie. Ogólnie muszę dodać że to ja jestem jej "Pańcią" której przesiaduje non stop na kolanach, mruczy, liże, chodzi za mną krok w krok itp. mojego męża ignoruje zupełnie. Proszę o poradę i wyjaśnienie o co jej chodzi? Czy ona się ze mną w ten sposób komunikuje? Okazuje niezadowolenie? A może to są jakieś kocie czułości? Dodam że wcześniej nic takiego nie miało miejsca, w między czasie kotka nie przeżyła żadnej traumy... Proszę o pomoc...
 
     autor: ~Aga  
:-DDD - 2010-11-30 11:08:04
Mój kocur perski, który ma 12 lat robi dokładnie to samo. Nie mam pojęcia dlaczego tak robi, odnoszę wrażenie, że z jego psychiką jest coś nie tak
 





imię *
 
e-mail   
 
temat *
 
treść *
 
 

emotikonki:

























 
 

 


* dane obowiązkowe